sobota, 22 czerwca 2013

*Rozdział Pierwszy*

 *W tym rozdziale nie miałyśmy na celu obrażenia kogokolwiek, jeśli jednak ktoś poczuje się obrażony z góry PRZEPRASZAMY!!!*

*
 -Yeti, rusz dupę i przestań się oglądać za tym kolesiem, on jest hetero!
 -Dlaczego wszyscy przystojni faceci są hetero? *smutam(T.T)*
 -No właśnie jest na odwrót, wszyscy przystojni faceci są homo.- stwierdziła ze smutnym uśmiechem Astrea. 
 -EJ! Pomóżcie mi nie poradzę sobie z tą walizą!- krzyknęła zrozpaczona Saluna.
 -Nie trzeba było pakować tylu klamotów! I przestań się drzeć, bo jesteś w miejscu publicznym.- odkrzyknął przyjaciółce chłopak.
 -Bo ty się ni... ej tam jest koleś, który ma nas zawieźć do internatu. O nie!
 -Co?- spytała Astrea.
 -Spójrz będziemy z japończykami na roku.
 -No i co z tego?- ponownie zapytała As.
 -Japończycy są brzydcy, niscy i mają małe skośne oczy i wszyscy wyglądają identycznie.
 -Jesteś rasistką, nieładnie Saluna, nieładnie.- powiedział Yeti.
 -Ty się lepiej ciesz, że jestem tolerancyjna w kwestii homoseksualistów I POMÓŻ MI Z TĄ WALIZĄ!
 -Hihi... nie wszyscy japończycy są brzydcy, a ci z zespołu The Gazette? 
 -Tam jest tylko jeden przystojny koleś.- odpowiedziała Saluna przyjaciółce, próbując ruszyć z miejsca walizkę. 
 -Wszyscy są przystojni! Dobra, nieważne, chodźmy już.- rzuciła niebiesko-włosa kierując się w stronę nieznajomego mężczyzny.
 -A co, jeżeli on nam coś zrobi?- spytała z wyrzutem Saluna.
 -Nie, znam się na facetach, nic nie zrobi. Swój pozna swojego. 
 -Czyli, że on też jest homo?
 -Tak, jest homo.- przyznał chłopak. Podszedł do swojej przyjaciółki i pociągnął wielką walizkę stojącą obok niej za sobą.
 -No i co teraz?- spytała przestrzeń białowłosa.
 -Z czym?- zapytała As.
 -No z tym czekaniem na tych niskich, brzydkich, skośnookich, mał...- W tym momencie jej oczom ukazała się trójka wyczekiwanych, młodych mężczyzn. -Pamiętasz co przed chwilą mówiłam? No to teraz to cofam- dodała po chwili. 
 Chłopcy stali obok siebie, wpatrzeni byli w gościa od kartki, który objaśniał im coś w zupełnie niezrozumiałym języku. Lecz w pewnym momencie Astrea poczuła na sobie przeszywający wzrok jednego z azjatów. Spojrzała w stronę trójki i napotkała na swojej drodze parę zielono-miodowych oczu. Natychmiast się zarumieniła i wbiła wzrok w podłogę.
 -N O  T O  M I Ł O  N A M  W A S  P O Z N A Ć !- zaczął Yeti.
 -... czy ty jesteś jakimś idiotą?- zapytał sarkastycznie blondyn stojący po prawej stronie.
 -Nie jestem idio...-zaczął Yeti, lecz Saluna mu przerwała.
 -Jest idiotą i to kompletnym.
 -Ej cicho bądź.-szepnął zarumieniony Yeti- Dzięki tobie kolejni fajni faceci się do mnie zrażają.- mruknął gniewnie.
 -Nie martw się, oni są hetero.- powiedziała zgryźliwie Saluna. Przypatrując się uważnie każdemu chłopakowi.
 -A więc to gej?- spytał blondyn rzucając Yeti'emu  karygodne spojrzenie.
 -Nawet jeśli, masz z tym jakiś problem?- spytała groźnie białowłosa. 
 -A ty co też jesteś homo?- spytał głupkowato chłopak.
 -Weź się od niej odwal!- syknął nastolatek stojący w środku, po czym uderzył pięścią w bark blondyna.
 -Akira, uspokój się, co ci?!- jęknął z zarzutem, po czym poczuł na sobie pogardliwy wzrok dwójki przyjaciół.
 -No dobrze.- odchrząknął zielono-miodowooki chłopak.- Ten zbulwersowany to Daisuke, obok jest Akira a ja jestem Yukio.- uśmiechnął się szczerze.
 -To Saluna, a obok niej stoi Yeti, ja nazywam się Astrea. Niezmiernie miło nam was poznać.- Uśmiechnęła się delikatnie. 
 -Jak dla kogo.- mruknął Yeti patrząc spode łba na Daisuke.
 -Ej, no dobra, chodźmy już.- powiedziała niebiesko-włosa, po czym ruszyła za mężczyzną w marynarce. 



*

Limuzyna podjechała na żwirowy podjazd zadbanej rezydencji z czerwonej cegły. 

KONIEC (*^^*)

1 komentarz: